Do góry

Jak to się robi w VersaBox? Kompleksowe wdrożenie robotów AMR

This post is also available in: English (angielski)

VersaBox stworzył system, który pozwala oferować klientom łatwe przejście od intralogistyki tradycyjnej do wykorzystania robotów klasy AMR. Rozwiązanie jest elastyczne i kompletne. Versaboty można wprowadzić do istniejących już hal produkcyjnych i magazynowych, bez generalnych zmian w ich układzie. VersaBox zapewnia sprzęt, oprogramowanie, doradztwo oraz serwis. System jest w pełni skalowalny – od poziomu jednego robota do całej floty, liczącej kilkanaście czy kilkadziesiąt jednostek.

Od początku istnienia VersaBox dążyliśmy do stworzenia kompleksowego rozwiązania intralogistycznego – mówi Paweł Oziębło, Business Development Manager w VersaBox. – Kolejne realizacje były poligonem doświadczalnym dla naszych robotów, ale też dla naszej struktury organizacyjnej i metodologii wdrożeń. Obecnie dysponujemy systemem, który jest kompletny, pozwala na bardzo krótkie czasy wdrożenia, a przy tym jest strukturą łatwą w skalowaniu i otwartą na rozwój – podsumowuje Oziębło.

5 kroków do robotyzacji intralogistyki z VersaBox

Standardowy model współpracy realizowany przez VersaBox składa się z 5 etapów:

  1. spotkanie handlowców z klientem – gdy handlowcy umawiają się na spotkanie z klientem, to zazwyczaj zna on już możliwości robotów Versabot, bo uczestniczył w prezentacji, w webinarze lub oglądał udostępnione materiały wideo – dzięki temu można szybko przejść do prezentacji szczegółów oferty;
  2. wstępny projekt – jeżeli spotkanie handlowców zakończyło się deklaracją współpracy, to powstaje wstępny projekt – ogólna symulacja i wizualizacja pracy robotów na layoucie hali produkcyjnej czy magazynu;
  3. przedstawienie oferty – powstaje szczegółowy projekt i symulacja uwzględniająca wszystkie dostępne dane na temat środowiska pracy, w którym mają zostać wdrożone roboty AMR – klient otrzymuje szczegółową ofertę, która zawiera dokładne dane na temat spodziewanych efektów wdrożenia, czyli tego, ile i jakich ładunków roboty są w stanie przewozić w określonym czasie;
  4. wdrożenie – fizyczne wprowadzenie robotów na halę jest weryfikacją przygotowanej wcześniej symulacji – jest to etap zderzenia projektu z realnymi warunkami środowiska pracy, czas przeprowadzania ostatecznych korekt i „dostrajania” systemu intralogistycznego;
  5. eksploatacja i serwis – w warunkach normalnej eksploatacji klient, po odpowiednim przeszkoleniu, może samodzielnie przeprowadzić wiele działań serwisowych – nie ma tylko dostępu do systemów bezpieczeństwa, danych niejawnych lub rozwiązań chronionych prawem patentowym. Oczywiście nawet po uprzednim wyedukowaniu, klient cały czas jest przez nas wspierany i w każdej chwili może liczyć na pomoc.

Jeżeli zachodzi potrzeba dokonania drobnych zmian w sposobie działania robotów, to może je wprowadzić sam użytkownik. Przy większych modernizacjach systemu, związanych np. ze zmianą layoutu magazynu, zazwyczaj potrzebne jest wsparcie specjalistów z VersaBox.

Jak długi jest okres eksploatacji robota AMR?

Roboty AMR, jak każda inna maszyna, potrzebują doraźnego oczyszczania, okresowych konserwacji i napraw. W przypadku Versabotów naprawy sprowadzają się do wymiany uszkodzonych modułów. Dzięki temu czas przestojów jest ograniczony do absolutnego minimum. Jednocześnie łatwa zastępowalność wszystkich elementów konstrukcyjnych wpływa na czas eksploatacji maszyny.

Nasze roboty są konstrukcjami o bardzo niskiej awaryjności – mówi Paweł Oziębło. – Problemy techniczne zazwyczaj nie wynikają z awarii eksploatacyjnych, lecz z uszkodzeń robota, np. na skutek uderzenia przez wózek widłowy. Jeżeli w danym modelu zastosujemy wymienne baterie, to robot – nie licząc przerw na przeglądy i konserwacje – może pracować w zasadzie nieprzerwanie i dowolnie długim czasie.

Versaboty wykorzystują bardzo wiele gotowych, łatwo dostępnych komponentów. W efekcie utrzymanie ruchu jest jeszcze prostsze i tańsze.

Nieprzewidywalny czynnik ludzki

Jasno zdefiniowane i wielokrotnie sprawdzone w praktyce procedury pozwoliły skrócić czas wdrożenia robotów AMR nawet do dwóch tygodni.

Staramy się jak najlepiej rozpoznać oczekiwania klienta, specyfikę zadań przeznaczonych do wykonania przez roboty oraz warunki panujące w konkretnej hali. Im dokładniejsza jest analiza, tym mniej niespodzianek pojawia się na etapie wdrożenia – podkreśla Paweł Oziębło. – Oczywiście to jest flow idealny. W praktyce zdarza się niekiedy sporo niespodzianek. Zazwyczaj wynikają one z interakcji robotów z ludźmi. Ich przewidywanie na etapie analiz przedwdrożeniowych jest praktycznie niemożliwe. Dlatego tak ważny jest początkowy okres eksploatacji – monitorujemy działanie robotów, wprowadzamy korekty i szkolimy personel, który będzie pracował w jednej przestrzeni z robotami.

Współpraca ludzi i robotów kluczem do sukcesu

Aby system zaczął działać w pełni sprawnie i z maksymalną wydajnością, ludzie muszą przyzwyczaić się do obecności robotów. Muszą też nauczyć się rozumieć ich możliwości i reguły działania. Dobrym przykładem jest sposób „widzenia” robota. Maszyna skanuje przestrzeń na wysokości około 10 cm nad powierzchnią posadzki. Jeżeli spotka na swojej trasie wózek widłowy z uniesionymi na kilkanaście centymetrów widłami, może dojść do kolizji. Robota można uzbroić w odpowiednie czujniki i kamery 3D, ale to znacznie podwyższa koszt zakupu maszyny. Poza tym z praktyki wynika, że mnóstwo kolizji jest następstwem wymuszania pierwszeństwa przejazdu przez operatorów wózków widłowych.

Roboty potrzebują do działania przewidywalności i powtarzalności, np. pilnowania tego, aby ścieżki transportowe nie były blokowane porzuconymi na środku alejki paletami. Proces „docierania się” systemu intralogistycznego polega na stopniowym porządkowaniu środowiska pracy. Im wyższa była kultura organizacyjna na wyjściu, tym szybciej cały układ osiąga optymalne parametry działania.

Author avatar
Paweł Oziębło